Chudniesz, bo… liczysz punkty

Odchudzanie
Von izabela

Jest możliwe, by stracić zbędne kilogramy w skuteczny, ale zarazem zdrowy sposób? Oczywiście, bowiem utrata wagi polega na zachowaniu odpowiednich proporcji między błonnikiem a kaloriami. A poza tym – nie odchudzasz się w samotności. Dowiedz się o odchudzaniu tym sposobem i zostań „strażnikiem wagi”.

Krok pierwszy – stwórz własną grupę wsparcia

Każdy psycholog i każdy dietetyk jest tego samego zdania – by odchudzanie było rzeczywiście skuteczne, nie wystarczy tylko sama modyfikacja diety. Człowiek bowiem nie jest maszyną, którą można zaprogramować. Aby całkowicie i na zawsze zmienić swój sposób odżywiania się, stopniowo zwiększyć codzienny wysiłek fizyczny, potrzebujemy wsparcia oraz… dopingu. Może to być na przykład specjalista – psycholog, trener fitness, ale nie tylko. Dobrymi dopingującymi i motywującymi osobami są osoby, które również walczą z nadwagą – koleżanka z pracy, kuzynka, przyjaciółka. Chodzi bowiem o to, by mieć kogoś, z kim można szczerze porozmawiać, wymienić poglądy, informacje. Potrzebujemy kogoś, kto wie co to znaczy walka z nadwagą czy otyłością oraz wszelkimi pokusami, napadami wilczego apetytu, a nawet ze zwątpieniem.

Taka grupa nie tylko wzajemnie się wspiera, mobilizuje, ale również pomaga w życzliwy sposób spojrzeć na samego siebie. Osoby zmagające się z nadwagą bądź otyłością zwykle mają z tym problem. Lecz słuchając innych, którzy są w podobnej sytuacji, zaczynamy lepiej rozumieć siebie, dostrzegamy swoje mocne strony. Przestajemy obwiniać się o brak silnej woli, ponieważ widzimy, że i inni borykają się z podobnymi problemami.

Warto więc rozejrzeć się, bowiem z pewnością znajdziemy chętne osoby, z którymi stworzymy własną grupę Strażników Wagi.

Krok drugi – zamiast kalorii licz punkty

Podstawą diety Strażników Wagi był do niedawna podział produktów na trzy grupy – zieloną, czerwoną oraz żółtą. Do zielonej grupy zaliczane były owoce i warzywa. Ta grupa powinna znaleźć się w każdym posiłku. Grupa żółta to chude mięsa oraz produkty mleczne, ryby, jak również rośliny strączkowe oraz ziemniaki. Grupa czerwona to z kolei „bomby kaloryczne”, których należy unikać. Do tej grupy zalicza się słodycze, produkty dosładzane, tłuste mięso, wędliny, potrawy smażone w panierkach oraz alkohol.

Przed paru laty tę barwną wersję zmodyfikowano. Zamiast kolorów produkty otrzymały wartość punktową. W ciągu dnia można zjeść więc określoną liczbę punktów, na przykład – jeśli ważymy siedemdziesiąt kilogramów, możemy zjeść osiemnaście punktów.

Najwięcej punktów mają słodycze oraz tłuste mięsa (na przykład 150 gramów karkówki to siedem punktów, a batonik Mars – sześć punktów). Zero punktów mają reprezentanci dawnej zielonej grupy (100 g produktu), jednak nie można żywić się wyłącznie tymi produktami. Jedzenie musi być bowiem urozmaicone.

Wartość punktowa jest tym większa, im większa jest kaloryczność produktu. I tu pojawia się spora niedogodność. Samemu trudno obliczyć, ile punktów ma na przykład schabowy kotlet. W Internecie co prawda znajdziemy specjalne kalkulatory w wersji angielskiej (Weight Watchers Points), aczkolwiek by z nich skorzystać należy znać wartość energetyczną produktu, a także ilość zawartego w nim błonnika oraz tłuszczu. Właśnie w tym kryje się sekret Strażników Wagi. Jest to sekret, a jednocześnie szansa na to, żeby zrealizować dietę, nie znając dokładnej wartości punktowej posiłków.

Krok trzeci – musisz docenić możliwości błonnika

Co prawda błonnik, podobnie jak i skrobia, należy do cukrów złożonych, jednak organizm go nie przyswaja. Nie jest więc źródłem ani energii, ani substancji odżywczych. Jakie więc mogą być korzyści ze spożywania błonnika? Otóż ma on zdolność absorbowania (pochłaniania) wody. Pod jej wpływem nawet sześciokrotnie zwiększa swoją objętość. Tworzy w żołądku oraz jelitach miękką, gąbczastą masę, która uchroni nas przed przejadaniem się i poprawia ruchy robaczkowe jelit.

Gdy w diecie brakuje błonnika, pokarm przechodzi przez układ pokarmowy nawet kilka dni. Jeżeli jest go sporo, czas ten skraca się do 24-36 godzin. Wtedy układ pokarmowy szybciej się oczyszcza i regeneruje. Ale najważniejsze jest to, że błonnik spowalnia wchłanianie produktów energetycznych – węglowodanów oraz tłuszczu -  jelita cienkiego do krwi. Dzięki temu chroni przed gwałtownymi wahaniami poziomu glukozy i sprzyja odchudzaniu.

Krok czwarty – kieruj się rozsądkiem

Chociaż realizują program Strażników Wagi nie liczysz kalorii, ale punkty, energetyczność pięciu posiłków w ciągu dnia nie przekracza 1800 kcal. To wystarczy, byśmy zaczęli chudnąć. Średnia dzienna norma energii dla kobiety to 2300 kcal, a dla mężczyzny – 3000 kcal. Poniżej tych wartości organizm zaczyna spalać zapasy tkanki tłuszczowej. Stosując ten rodzaj diety pamiętajmy, by jeść 5 posiłków dziennie oraz wypijać 2 litry płynów. Warto również pamiętać, by w tygodniu słodkości nie przekraczały 14 punktów. Ostatnia podpowiedź to taka, by ograniczyć ilość tłuszczów, zwłaszcza zwierzęcych. Jedzmy natomiast dużo nabiału,, ryb oraz warzyw i owoców.

5,0 k

No related posts.

Schreibe einen Kommentar