Archiv für den Monat Sierpień 2011

Tabletki odchudzające nie zastąpią diety, ale mogą pomóc

Von mirabelka am 15. Sierpień 2011

Tabletki odchudzające nie są magicznym rozwiązaniem naszych problemów z nadwagą i otyłością. Mogą jednak wspomóc w znaczny sposób proces odchudzania. Warto wiedzieć, że dobrze dobrane suplementy diety oznaczają szybsze odchudzanie i lepszą stabilizację wagi. Mogą też pomóc w przezwyciężeniu wielu przykrych dolegliwości towarzyszących odchudzaniu.

Tabletki odchudzające to tak zwane suplementy diety. Oznacza to, że nie mają statusu leków, więc bez trudu kupisz je w aptece bez recepty. Tabletki na odchudzanie znajdziesz też w supermarketach, sklepach ze zdrową żywnością oraz w sklepach oferujących odżywki i suplementy diety dla sportowców. Można je także nabyć w wielu sklepach internetowych, a także w portalach aukcyjnych, jednak tych ostatnich lepiej unikać ze względu na wysokie ryzyko nabycia podrabianego preparatu.

Tabletki odchudzające: czy są dla każdego?

Tabletki odchudzające, choć są tylko suplementami diety nie są obojętne dla naszego organizmu. Oznacza to, że nie można łykać ich bez umiaru i bez zastanowienia. Nie każdy może też przyjmować tabletki na odchudzanie. Jakie są przeciwwskazania? Pierwsze przeciwwskazanie to wiek, a konkretnie wiek zbyt młody. Tabletki na odchudzanie przeznaczone są dla dorosłych. Dlaczego nie powinny ich przyjmować nastolatki? W okresie wzrostu niewskazana jest jakakolwiek ingerencja w działanie organizmu z wyjątkiem tej, jaka odbywa się pod kontrolą lekarza. Tabletki na odchudzanie nie są też – wbrew pozorom – przeznaczone dla osób otyłych. Otyłość to choroba, której leczeniem powinien zająć się lekarz, stosując preparaty na receptę. Warto też przed zażyciem tabletek odchudzających przeczytać dokładnie ulotkę. Na przykład niektóre spalacze tłuszczu nie mogą być stosowane przez osoby ze skłonnościami do depresji. Zawsze w razie jakichkolwiek wątpliwości warto decyzję o zakupie preparatu odchudzającego skonsultować z lekarzem lub farmaceutą.

Jak działają tabletki odchudzające?

Tabletki odchudzające mają wielorakie działanie. Wiele z nich to tak zwane supresanty apetytu, które niwelują nadmierny apetyt i pomagają w zapanowaniu nad łaknieniem. Niwelując uczucie głodu pomagają nam zredukować dzienny limit przyjmowanych kalorii, czego następstwem jest chudnięcie.  Bardzo popularne są też spalacze tłuszczu. Są one przeznaczone dla każdego, kto ma nadmiar tkanki tłuszczowej i woli ją zastąpić masą mięśniową. Spalacze tłuszczu najlepiej działają w połączeniu z aktywnością fizyczną. Można także znaleźć preparaty, które stymulująco wpływają na tempo przemiany materii, poprawiając metabolizm. Na rynku znajdują się także preparaty, których zadaniem jest zminimalizowanie wchłanialności węglowodanów lub tłuszczu. Bardzo skuteczne są też tabletki odchudzające z chromem, które redukują apetyt na słodycze.

Tabletki odchudzające to nie wszystko

Same tabletki odchudzające nie sprawią, że osoba gruba będzie szczupła i zdrowa. Między bajki należy włożyć obietnice producentów o odchudzaniu podczas leżenia na kanapie czy o braku konieczności zmiany trybu życia. Tak się po porstu nie da. Jeśli chcesz stracic zbędne kilogramy raz na zawsze, musisz dbać o ujemny bilans energetyczny każdego dnia. W skrócie oznacza to, że musisz spalać więcej kalorii niż zjadasz. Jak to zrobić? Dobrze zbilansowana dieta z prawidłową wartością energetyczną to podstawa. Musisz wyeliminować z niej najbardziej kaloryczne przekąski, Fast ford, chipsy czy słodkie, gazowane napoje. Warto wykluczyć z jadłospisu także alkohol, który jest nie tylko szkodliwy, ale też bardzo kaloryczny. Niezbędny składnik odchudzania zakończonego sukcesem to także aktywność fizyczna. Ruch to nie tylko zdrowie, ale też zgrabna sylwetka. Nie musisz trenować konkretnej dyscypliny sportowej, wystarczy, że codziennie przeznaczysz na aktywność fizyczną pół godziny. Naukowcy podkreślają, że regularna, codzienna aktywność fizyczna o umiarkowanym natężeniu jest skuteczniejsza, niż intensywne treningi raz czy dwa razy w tygodniu.

Dietetyczna lista przebojów: resveratrol

Von Ania am 11. Sierpień 2011

Coraz częściej pojawia się jako dodatek do suplementów. Coraz częściej wspomina się o nim w reklamach. Resveratrol – bo o nim mowa jest kreowany na dietetyczny przebój. Czy rzeczywiście zasługuje na to miano i czy rzeczywiście wart jest aż takiej uwagi, jaką się mu poświęca? W jakimś stopniu na pewno tak choćby dlatego, że to jeden z najważniejszych antyoksydantów (i polifenoli) i na dodatek związek, który najprawdopodobniej chronił nas (ludzkość) od wielu tysiącleci. Wystarczy wiedzieć, że resveratrol w dużych ilościach znajduje się w czerwonym winie, a wino starożytni traktowali jak lekarstwo. Dziś też często podkreśla się jego korzystny wpływ na zdrowie za przykład podając Francuzów, którzy wypijają spore ilości czerwonego trunku, dietą niespecjalnie się przejmują (trudno uznać ją za zdrową w ujęciu dietetyki konwencjonalnej), a zachorowalność na choroby naczyniowo-sercowe (i nie tylko) jest wśród nich stosunkowo niewielka. Najprawdopodobniej chroni ich resveratrol zawarty w czerwonym winie.
A skąd się tam bierze? Z winogron. Czerwone winogrona zawierają go w bardzo dużych ilościach, w innych owocach polifenol ten występuje w ilościach śladowych. Cóż więc pozostaje osobom, którym zależy na zwiększeniu spożycia resveratrolu? Picie wina, zjadanie winogron lub przetworów z nich albo … suplementacja. To ostatnie rozwiąznie jest o tyle dobre, że przecież alkohol należy pić bardzo ostrożnie, winogrona nie każdy z nas lubi poza tym to owoce sezonowe – poza sezonem lepiej je sobie „odpuścić”, a przetwory z winogron? Cóż… te robione samodzielnie są jak najbardziej godne polecenia (bo najprawdopodobniej zdrowe) te, które znajdziemy na półkach sklepowych już niekoniecznie.

Resveratrol w suplementach

Badania, na podstawie których wysnuto wnioski o bardzo silnych ochronnych właściwościach resveratrolu prowadzono na rybach i myszach. W obydwu przypadkach uzyskano bardzo obiecujące wyniki (ochronę przed większością chorób powstających wskutek zaniedbań dietetycznych i wydłużenie życia) jednak w czasie badań stosowano takie dawki tego związku, jakich nie sposób dostarczyć sobie naturalnie tj. w pożywieniu czy nawet w winie. Dawki takie możemy znaleźć jedynie w suplementach toteż jeśli wierzyć badaniom i jeśli naprawdę są podstawy by sądzić, że podobnie jak na myszy resveratrol zadziała również na nas należałoby sięgnąć po suplementację, bo drogą naturalną nie zapewnimy sobie odpowiednio wysokiej podaży resveratrolu.

Jak to działa?

Przede wszystkim ma chronić układ naczyniowo – sercowy przed cholesterolem i zakrzepami – jako że zakrzepy mogą tworzyć się wszędzie i prowadzić do udarów resveratrol chroni więc całe ciało. Dodatkowo jest silnym antyoksydantem spowalniającym procesy starzenia i chroniącym układ nerwowy (otoczki mielinowe nerwów) przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników. Uważa się też, że resveratrol hamuje podział komórek nowotworowych, neutralizuje substancje o właściwościach kancerogennych i zapobiega mutowaniu komórek. Działa też antyalergicznie i przeciwzapalnie i wzmacnia odporność organizmu.

Jeśli wino to…

Jeśli kusi nas zwiększenie spożycia czerwonego wina musimy mieć na uwadze jedno: nie wszyscy mogą pić alkohol i to nawet w minimalnych ilościach. Jeśli możemy nie powinniśmy przekraczać dawki 200 ml dziennie, bowiem czerwone wino w takiej ilości zachowuje walory lecznicze, ale już u osób, które wypijały go znacznie więcej ochrona nie działała – osoby te częściej chorowały od innych. Regularne picie wina może też skończyć się popadnięciem w alkoholizm toteż w zasadzie należałoby i tę dawkę ograniczyć i wypić lampkę wina raz na jakiś czas – powiedzmy, że z częstotliwością dwa razy w tygodniu.
Oczywiście to kwestia indywidualnego podejścia, ale choć alkohol jest zdrowy w niewielkich ilościach bardzo łatwo z nim przesadzić i trzeba uważać. Może więc warto postawić mimo wszystko na suplementy – z ekonomicznego punktu widzenia takie rozwiązanie też się opłaca.

5htp zmniejsza apetyt

Von Ania am 8. Sierpień 2011

5htp pozwala zapanować nad apetytem. Opinie wielu osób potwierdzając, że stosując suplementację tym aminokwasem można zapanować nad kompulsywnym objadaniem się, a przy okazji wyrównać (i poprawić) nastrój. Czy 5htp nie wywołuje przypadkiem efektu placebo? Wydaje się, że nie bowiem to jeden z niewielu środków bezpośrednio wpływających na wytwarzanie przez nasz organizm bardzo istotnych substancji. 5htp pomaga w tworzeniu serotoniny – jest jej prekursorem, a serotonina jako jeden z najważniejszych neuroprzekaźników zarządza, wspomaga lub też bierze udział w większości procesów zachodzących w naszym organizmie. Między innymi wpływa na nastrój czy apetyt, ale jej poważne niedobory odbijają się na jakości całego życia, co więcej przy braku jednoznacznych objawów takich niedoborów (najlepszą wskazówką pozostaje depresja) trudno je zdiagnozować, przez co osoby ze zbyt niskim poziomem serotoniny często „męczą się” przez dłuższy okres czasu nie wiedząc co im tak naprawdę dolega.
Może w takich sytuacjach warto wypróbować 5htp – który nawet jeśli nie pomoże to stosowany rozsądnie na pewno nie zaszkodzi, ale o tym trzeba oczywiście zadecydować samodzielnie.
Na pewno jednak warto zainteresować się suplementacją 5htp w związku z planowanym lub trwającym odchudzaniem. 5htp można też potraktować jako zabezpieczenie przed kompulsywnym objadaniem się – czytałam wypowiedzi osób, które czując zbliżającą się chandrę przejawiającą się m.in. nadmiernym apetytem brały 5htp zapobiegawczo co przyczyniało się do redukcji łaknienia i to nawet wtedy, gdy nie udało się zapanować nad chandrą.

Jak to działa?

Po pierwsze pozwala ustabilizować nastrój, po drugie bezpośrednio wpływa na zmniejszenie apetytu. Jak już wspomniałam sam 5htp nie jest aminokwasem, który wywiera wpływ na nasz organizm. To jedynie surowiec, z którego produkowana jest serotonina i to ona zarządza poszczególnymi procesami. Wzrost poziomu serotoniny wyraźnie wpływa na redukcję apetytu, ale pamiętajmy – by nie przesadzić z suplementacją. Nie wolno też stosować 5htp łącznie z innymi antydepresantami.